cena: $20,00
- niska cena
- przepiękna muzyka
- genialny soundtrack
- fantastyczna przygoda
- świetne animacje
- krótka (6-8 godzin)
- miejscami bardzo wymagająca
Od 15 lat żadna gra nie wciągnęła mnie tak jak Machinarium. Ostatni raz kiedy bawiłem się tak dobrze przed ekranem komputera miałem 8-9 lat. W 1993 roku premierę miała gra Goblins 3. Po tym jak dorwałem nośnik 3,5″ zawierający tę właśnie grę zniknąłem na kilka dobrych dni. Nie sposób było mnie oderwać. Po 15 latach historia się powtarza. W moje ręce trafiło Machinarium…
Na czym polega Machinarium?
Machinarium, to tak jak wspomniany Goblins 3 gra przygodowa z gatunku “point and click”. Gra została stworzona przez czeskie, niezależne studio Amanita Design. Chłopaki odwalili kawał dobrej roboty. Machinarium pod każdym względem miażdży.
W grze wcielamy się w postać małego, niepozornego robota, wyrzuconego z niewiadomych przyczyn na śmietnik. Pierwszym zadaniem będzie odzyskanie wszystkich elementów naszego bohatera. W tym celu szukamy na ekranie czegoś co może nam się w danej chwili przydać i przybliżyć nas do kolejnego zadania. Proste? Niezupełnie. Gra nie należy do łatwych. Owszem, na początku nikt nie powinien mieć problemów z rozwiązywaniem zagadek. Z biegiem czasu jednak łamigłówki stają się co raz trudniejsze i bardziej wymagające.
Podczas gry w Machinarium przyjdzie nam nie tylko dopasowywać i łączyć elementy. Zadania tak oczywiste jak “znajdź nożyczki -- przetnij sznurek” to w grze sporadyczne przypadki. Podczas rozgrywki będziemy musieli wykazać się dobrą pamięcią, spostrzegawczością, słuchem (tak tak, są też zagadki muzczne), umiejętnością, kojarzenia i logicznego myślenia, inteligencją, a także dużą wyobraźnią. Na drodze czeka na gracza również kilka mini gier, puzzli i łamigłówek. Te ostatnie potrafią być naprawdę trudne i wymagające.
Jeśli ktoś sobie ewidentnie nie radzi -- w grze dostępne są proste wskazówki a Ci którzy utkną na dobre -- mogą skorzystać z bardziej rozbudowanych podpowiedzi. Jednak moim zdaniem korzystanie z tego typu ułatwień mija się z celem.
Jak wygląda Machinarium?
Wygląda przepięknie. Cała gra to około 30 ręcznie rysowanych lokacji. Grafika jest bardzo oryginalna i dopracowana w najmniejszym szczególe. Nie potrafię wymienić innej gry, która wyglądałaby podobnie do Machinarium. Maksymalna rozdzielczość to 1250x790, więc w trybie full screen na większych monitorach wokół ekranu rozgrywki będziemy mieli czarne tło. To jednak zupełnie nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie, nadaje grze bardzo fajnego klimatu.
Animacje postaci są dopracowane do perfekcji. Widać, że twórcy włożyli dużo serca w projektowanie bohaterów. Każdy jest unikalny, ale każdy wygląda na swój sposób świetnie.
Jak brzmi Machinarium?
Scieżka dźwiękowa gry to istne arcydzieło. Gdyby nie muzyka, gra byłaby fajna -- i tylko tyle. Autorem oprawy muzycznej jest Tomas Dvorak. Scieżka jest bardzo zróżnicowana, mamy tam odprężające utwory rodem z Ommwriter, ale także dynamiczne, mobilizujące do działania, czy zabawne i melodyjne kawałki. Muzyka idealnie pasuje do tego co aktualnie dzieje się na ekranie. Niektóre, bardzo charakterystyczne melodie przypisane są do konkretnych, równie charakterystycznych bohaterów.
Nie gorzej jest z dźwiękami. Te również stoją na bardzo wysokim poziomie. Co ciekawe, w grze nie usłyszymy ani jednego słowa. Bohaterowie porozumiewają się gestami. Ich historie poznajemy też dzięki charakterystycznym, komiksowym chmurkom z prostymi animacjami. Dzięki temu w grę może zagrać każdy, nie potrzebna jest polska wersja. Jeśli ktoś wie co znaczy “New Game, Save i Load” -- poradzi sobie bez problemów.
Na stronie producenta można pobrać za darmo bonusowe 5 kawałków do ścieżki dźwiękowej. Cały soundtrack natomiast dostępny jest w sklepie ithinkmusic.com za niecałe 4GBP.
Czy warto kupić Machinarium?
Mi przejście całości zajęło 3 wieczory. Na oko 6-8 godzin. Gra kosztuje $20,00 (ok 55zł), i jest warta każdego centa. Przepiękna grafika, fantastyczna ścieżka dźwiękowa, niepowtarzalny klimat i wspaniała przygoda -- czego chcieć więcej od gry komputerowej?
Zanim jednak ktoś z Was zdecyduje się na zakup, sprostuję -- to nie jest gra dla każdego. Ci którzy od wirtualnej rozrywki wymagają wybuchów, strzałów i porozwalanych wszędzie flaków -- raczej powinni się od Machinarium trzymać z daleka. To spokojna gra, wymagająca myślenia. Gra dla cierpliwych -- niektóre, z pozoru proste łamigłówki potrafią zająć kilkadziesiąt minut.
Ci którzy nie są jeszcze przekonani powinni ściągnąc demo (3 pierwsze lokacje) ze strony producenta i obejrzeć krótki film z rozgrywki, który zamieszczam poniżej. A ci z Was, którzy już się zdecydowali, powinni rozważyć zakup Machinarium w paczce z 13 innymi programami za $49,99. Szczegóły tutaj.






Polecam gre “Braid”.
http://www.youtube.com/watch?v=uqtSKkyJgFM